Poza Kwiatem: Czy europejski rynek marihuany medycznej staje się rynkiem farmaceutycznym?

Podsumowanie drugiego dnia panelu Ziela Cannabis Europa Londyn 2026, dzięki Ben Stevens z Business of Cannabis Aby zapoznać się z transkrypcją tego panelu.

Arthur na panelu Beyond Flower na targach Cannabis Europa London 2026

Od lat kwiat marihuany definiuje europejski rynek medycznej marihuany – znany pacjentom, szybko działający i dominujący na wszystkich głównych rynkach leków na receptę na kontynencie. Jednak podczas gdy Hiszpania buduje system oparty na standaryzowanych preparatach doustnych, Francja rozwija model medyczny, który całkowicie wyklucza surowy kwiat, a organy regulacyjne w całej Europie sygnalizują preferencję dla produktów, które wyglądają i dawkują jak leki konwencjonalne. Nad branżą wisi jedno pytanie: czy Europa rzeczywiście wychodzi poza ramy branży kwiatowej?

To było pytanie Dyrektor generalny Ziel Arthur de Cordova przedstawiony panelowi zamykającemu drugi dzień konferencji Cannabis Europa London 2026, do którego dołączyli Tom Forrest (Puro New Zealand), Hannah Bellmann (Medios Pharma), Rui Soares (Paralab) i Gabriel Newman (Cantourage UK).

Odpowiedź panelu? Branża zadaje niewłaściwe pytanie. Europa nie wychodzi poza kwiaty. To wykracza poza niespójność — a technologia po zbiorach umożliwia ten krok.

Oto pięć wniosków, które zapamiętaliśmy na długo.

1. Kwiat nie jest problemem. Problemem są niestandardowo występujące kwiaty.

Nikt w panelu nie przewidział końca branży kwiatów – a już najmniej Hannah Bellmann, która przemawiała z Niemiec, największego i najbardziej uprzemysłowionego rynku w Europie.

Kwiat jest i zawsze będzie materiałem wyjściowym. Niektórzy pacjenci zawsze będą potrzebować terapii kwiatowej, ponieważ jest ona inna – nie da się porównać terapii kwiatowej z terapią ekstraktową. Nie sądzę, żebyśmy potrzebowali więcej kwiatów. Myślę tylko, że potrzebujemy… wysoce standaryzowany kwiat.

Hannah Bellmann · Medios Pharma

Gabriel Newman poruszył podobną kwestię w odniesieniu do Wielkiej Brytanii: dzisiejszy rynek, na którym dominują kwiaty, odzwierciedla populację pacjentów szybko przyjmujących marihuanę, która nie jest na początku zaznajomiona z tą rośliną.

"W miarę jak poszerza się baza pacjentów, oczywiście konieczne będzie wprowadzenie większej liczby metod dostarczania leków". Formaty leczenia będą się różnicować — ale nie dlatego, że kwiaty zawodzą, ale dlatego, że baza pacjentów się rozrasta.

Gabriel Newman · Cantourage Wielka Brytania

1,450
ton / rok

Porównanie de Cordovy dotyczące obecnego rocznego zużycia w Niemczech wynoszącego około 200 ton i amerykańskiego stanu Michigan wskazuje na potencjalny pułap 1450 ton przy pełnym nasyceniu rynku. Inny rynek, inny model — ale potencjał jest realny.

2. Technologia po zbiorach jest kluczem do standaryzacji.

Jeśli celem są standaryzowane produkty o jakości farmaceutycznej, czy to w postaci kwiatów, czy też formulacji, panel jasno określił sposób, w jaki przemysł ma tam dotrzeć.

Technologie po zbiorach, które umożliwiają ten poziom standaryzacji – to będzie główna atrakcja. To, co uprawiamy w polu, dostarczając pacjentowi dokładnie ten profil – to kwestia przypadku.

Tom Forrest · Puro Nowa Zelandia

Forrest wskazał na trendy niwelujące tę lukę: ekstrakcję bezrozpuszczalnikową, która naturalnie zachowuje profile, oraz nanoemulsje, które w pełni oddają oryginalne związki rośliny.

Technologie, które ludzie wprowadzają teraz na rynek, wyprzedzają o lata te, które mieliśmy pięć lat temu – od dekontaminacji i sterylizacji, przez pakowanie i ekstrakcję, po formulację produktów. Kwiat, który odzwierciedla to, czym ten kwiat powinien być od bramy gospodarstwa, aż po aptekę.

Tom Forrest · Puro Nowa Zelandia

Integralność od farmy do apteki to teza, na której zbudowano Ziel. Standaryzacja nie dzieje się tylko w pomieszczeniu uprawowym – jest ona zyskiem lub porażką we wszystkim, co dzieje się po zbiorach.

3. Konsekwencja jest ceną wstępu — a GMP jest wykonalne.

Rui Soares przedstawił perspektywę zgodności, która leży u podstaw tego wszystkiego.

Działamy w branży, w której musimy wykazywać się spójnością. Musimy mieć pewność, że zawsze tworzymy spójne i bezpieczne produkty.

Rui Soares · Paralab

Odrzucił jednak argument, że EU-GMP to sztywny kaftan bezpieczeństwa.

Wytyczne to po prostu zasady medyczne. Możesz być nieugięty lub mieć bardziej otwarty umysł. Wystarczy być gotowym na znalezienie i obalenie wszelkich zastrzeżeń audytorów. Jeśli przedstawisz im rzetelne dane techniczne, nie będą mogli odmówić.

Rui Soares · Paralab

Innymi słowy: GMP nagradza operatorów, którzy potrafią bronić swoich procesów danymi. Rzetelna wiedza naukowa, dobrze udokumentowana, wygrywa audyty.

4. Branża ma problem z językiem i luką edukacyjną.

Standaryzacja produktu to dopiero połowa zadania; branża musi również ujednolicić sposób, w jaki o nim mówi.

Newman opisał pułapkę percepcji w Wielkiej Brytanii: kategoria regulacyjna to CBMP – produkty lecznicze na bazie konopi – ale pacjenci i opinia publiczna słyszą po prostu słowo "konopie" i wyciągają z tego własne wnioski. Proste adaptacje, takie jak określenie "leki kannabinoidowe", pomagają wzmocnić farmaceutyczne ramy, na jakie ta kategoria zasługuje.

Forrest wyraził się bardziej otwarcie na temat kosztów ograniczeń reklamowych w Europie:

Brak możliwości świętowania wspaniałych wyników leczenia pacjentów za pomocą wspaniałych historii — znalezienie opinii na Reddicie jako najczęściej oglądanej recenzji produktów jest po prostu zdumiewające i bolesne.

Tom Forrest · Puro Nowa Zelandia

Sam system klasyfikacji musi dojrzeć.

To nie tylko THC, nie tylko CBD, nie tylko cztery czy pięć terpenów. Musimy spojrzeć daleko poza tę powierzchowną, podstawową wiedzę… Jeszcze nawet nie dotarliśmy do sedna sprawy.

Tom Forrest · Puro Nowa Zelandia

Bellmann wskazał na niedocenianego sojusznika w niwelowaniu luki edukacyjnej: farmaceutę. Przepisywanie leków zaczyna się od lekarza, ale farmaceuta jest ostatnim – i często najbardziej zaufanym – punktem kontaktu między lekiem a pacjentem.

Zadaniem farmaceuty jest edukowanie, pomoc i wzbudzanie zaufania.

Hannah Bellmann · Medios Pharma

5. Najlepsze pytanie pochodziło od publiczności.

Pod koniec sesji jeden z widzów ponownie przedstawił przebieg debaty.

Pytanie publiczności
Czy wychodzimy poza ramy tematu kwiatów, zastanawiając się nad tym, co przepisujemy — i zaczynając myśleć o tym, co leczymy?
Cannabis Europa London 2026 · Panel zamykający drugi dzień konferencji

Trafiło w sedno, ponieważ obala fałszywą binarność. Bellmann już wcześniej dotknął tego samego sedna: konopie nigdy nie leczą choroby – zawsze leczą objawy. Pacjenci nie chcą kwiatów, ekstraktów ani tabletek. Chcą ulgi, która jest stała, bezpieczna i powtarzalna – w dowolnej formie, dostosowanej do ich stanu, wieku i stylu życia.

Konopie nigdy nie leczą choroby. Konopie zawsze łagodzą objawy.

Hannah Bellmann · Medios Pharma

Forrest przewidział, że rynek będzie sortował formaty właśnie na tej podstawie. Tabletki żelowe o pełnym spektrum działania, o niższej dawce i wyższej skuteczności, będą skuteczniejsze niż tabletki z izolowanym THC dla wielu pacjentów – choć tabletki zawsze będą miały swoich zwolenników, szczególnie wśród pacjentów starszych i weteranów.

Jakość tabletu zadecyduje o jego sprzedaży.

Tom Forrest · Puro Nowa Zelandia

Decyduje jakość. Co sprowadza całą rozmowę do punktu wyjścia.

Podsumowanie

Europa nie odwraca się plecami do kwiatów.
Podnosi poprzeczkę wszystko.

Zarówno kwiaty, ekstrakty, jak i gotowe formulacje – kierunek rozwoju jest jednoznaczny: ku spójności, standaryzacji i jakości farmaceutycznej od farmy do apteki. Ta transformacja przebiega bezpośrednio przez technologię pozbiorczą. Dekontaminacja, która chroni pacjentów bez degradacji produktu. Przetwarzanie, które zachowuje prawdziwy profil rośliny. Dane, które są wiarygodne dla każdego audytora.

Technologia radiowa Ziel pomaga hodowcom i producentom na całym świecie dostarczać na dużą skalę czystą, zgodną z przepisami i prawdziwą marihuanę.

Dowiedz się więcej o technologii RF Ziel

Rozwijające się regulowane rynki konopi — ICBC Berlin 2026

Rządy krajowe coraz częściej rozważają propozycje modernizacji polityki dotyczącej konopi indyjskich i regulacji branży, a w niektórych przypadkach już przyjęły środki reform. Nowe rynki powstają w regionach takich jak Afryka, Azja, Karaiby i Ameryka Łacińska, a istniejące rynki są rozwijane. Panel ten wskazał kluczowe rynki i przedstawił przegląd strategii rynkowych, analizę lokalnych przepisów oraz prognozy dla rynków o największym potencjale wzrostu. Panel ekspertów omówił również znaczenie relacji między sektorem publicznym i prywatnym, przy jednoczesnym poszanowaniu niuansów kulturowych i regulacyjnych.

Lista Forbesa 2026 Cannabis 42.0

przez Willa Yakowicza

Każdego 20 kwietnia wielkie święto dla miłośników marihuany, to powód, by przyjrzeć się sytuacji w branży konopnej, której wartość szacuje się na $30 miliardów. W tym roku panuje ogromny optymizm, że reforma federalna w końcu nadejdzie.

W grudniu 2025 r., Prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze Zwracając się do Departamentu Sprawiedliwości o dokończenie procesu zmiany klasyfikacji marihuany na mniej niebezpieczny narkotyk. Podczas gdy branża, warta $30 miliardów dolarów, z niepokojem czekała od tamtej pory na postępy, prezydent Trump niedawno zwolnił prokurator generalną USA Pam Bondi, która miała wykonać to zarządzenie. Nadal istnieje nadzieja, że administracja Trumpa dokończy pracę i zdegraduje marihuanę z narkotyku z Wykazu I – wraz z heroiną i LSD – do substancji z Wykazu III, wraz z ketaminą i sterydami.

Logo Forbesa

Z drugiej strony kuzyn marihuany, THC pochodzący z konopi, który rozkwitł w $28 miliardów przemysłu, jest zagrożony. W zeszłym roku wprowadzono poprawkę do sekcji „Agropropriacje” w ustawie zbiorczej dotyczącej wydatków, mającą na celu ponowne otwarcie rządu federalnego po najdłuższym zamknięciu w historii, skutecznie zakazano większości produktów z THC pochodzących z konopi obecnie na rynku, co było zarówno ratunkiem dla zmagającego się z problemami przemysłu marihuany, jak i kolejny groźny konkurent. Jeśli nic się nie zmieni, zakaz wejdzie w życie w listopadzie, a gospodarka THC pochodząca z konopi pójdzie z dymem. Jednak firmy konopne (i ich lobbyści) ciężko pracują, aby przekonać ustawodawców do zablokowania wprowadzenia zakazu jesienią, podczas gdy inni lobbują za regulacjami, które utrzymają rynek przy życiu.

Pomimo politycznych zawirowań, marihuana i konopie są bardziej popularne niż kiedykolwiek. Sprzedaż marihuany medycznej jest legalne w 40 stanach, a w 25 stanach sprzedaż jest rekreacyjna, a 88% Amerykanów uważa, że marihuana powinna być legalna do użytku medycznego lub rekreacyjnego, zgodnie z Centrum Badawcze Pew. Napoje zawierające THC sprzedawane są w sklepach monopolowych, barach, sklepach spożywczych, a nawet w sklepach detalicznych, takich jak Target.

W przypadku piątej corocznej listy Cannabis 42.0, Forbes świętujemy przedsiębiorców, innowatorów i prekursorów, którzy odnoszą sukcesy na regulowanym przez państwo rynku konopi pomimo tych przeciwności. W ciągu ostatnich kilku miesięcy, Forbes Przeprowadziliśmy wywiady z dziesiątkami inwestorów, dyrektorów, analityków i właścicieli firm, przeanalizowaliśmy dane sprzedażowe i dokumenty finansowe oraz przeanalizowaliśmy blisko 200 kandydatów, aby wyłonić 42 liderów, którzy przekształcają branżę konopi z działalności przestępczej w prężny, legalny przemysł. Lista koncentruje się na przedsiębiorczych markach i osobach, które rewolucjonizują branżę od podstaw. Oto pionierzy marihuany, którzy torują drogę do 2026 roku.

NazwaTytułOrganizacjaSektorLokalizacja
Christine AppleZałożyciel, dyrektor generalnyZielonyProdukcja artykułów spożywczych z konopiPortland, Oregon
Artet: Xander Shepherd, Zachary i Max SpohlerWspółzałożycieleArtetProdukcja napojów z dodatkiem konopiNowy Jork, Nowy Jork
Bonanza: Corey i Conlan KellerZałożycieleBonanza CannabisMarka konopiDenver, Kolorado
Eddie BrennanZałożyciel, dyrektor generalnyAyrloomPionowo zintegrowana marka konopiLaFayette, Nowy Jork
Bryan Gerber, Ravjot Bhasin, Henry Kochhar, Thai TranWspółzałożycieleHara SupplyProdukcja pre-rollówLas Vegas, Nevada
Branże C3: Ankur i Vishal RungtaWspółzałożycieleC3 IndustriesPionowo zintegrowana marka konopiAnn Arbor, Michigan
Cannatrol: David i Jane SandelmanWspółzałożycieleCannatrolProdukcja i przemysłNorth Springfield, Vermont
Cheech and Chong Cannabis Co.: Cheech Marin, Tommy ChongWspółzałożycieleCheech i Chong CannabisMarka konopiLos Angeles, Kalifornia
Coastal Sun: Darren Story, Phil Engfer, Johnny Martishius, Michael McCarthy, Angus MillsWspółzałożycieleNadbrzeżne słońcePionowo zintegrowana marka konopiSanta Cruz, Kalifornia
Artur de CordovaZałożyciel, dyrektor generalnyZielProdukcja i przemysłSan Francisco, Kalifornia
Somia Farid SilberDyrektor generalnyMarki jadalneMarka konopiAtlanta, Georgia
Ryzyko na pograniczu: James Whitcomb, Peter BergWspółzałożycieleRyzyko graniczneUbezpieczenieNorwalk, Connecticut
Ali i Muhammad GarawiWspółzałożycieleMuha MedsPionowo zintegrowana marka konopiLong Beach, Kalifornia
Harold Han, Ben LarsonWspółzałożycieleVertosaProdukcja napojów z dodatkiem konopiOakland, Kalifornia
Jane: Sokrates Rosenfeld, Abraham Rosenfeld, Howard Hong, Ben Green, Simon RoddyWspółzałożycieleJaneTechnologia przedsiębiorstwaSanta Cruz, Kalifornia
Jim Higdon i Eric ZipperleWspółzałożycieleChleb kukurydziany z konopiamiPionowo zintegrowana marka konopiLouisville, Kentucky
Josh KesselmanWydawcaMagazyn High TimesWydawniczyParadise Valley, Arizona
Howard KesslerZałożycielProjekt Wspólnoty NarodówOpieka zdrowotnaPalm Beach, Floryda
Kevin Hart, Paul Dunford, John Gadea, Michael KennedyWspółzałożycieleZielony czek zweryfikowanyTechnologia przedsiębiorstwaBonita Springs, Floryda
Wiz KhalifaZałożycielKhalifa KushMarka konopiLos Angeles, Kalifornia
Kim Sanchez Rael, Ron SilverDyrektor generalny, współzałożycielAzucaInfuzje kannabinoidoweAlbuquerque, Nowy Meksyk
Alex KwonZałożyciel, dyrektor generalnyAktywnyProdukcja i przemysłSeattle, Waszyngton
Vanessa LavoratoZałożycielKlub JadalnychSzef kuchni konopiLos Angeles, Kalifornia
Jonny LocarniZałożyciel, dyrektor generalnyMagiczny KaktusProdukcja napojów z dodatkiem konopiScottsdale, Arizona
Gennaro LuceZałożyciel, dyrektor generalnyCannaLnxOpieka zdrowotnaCleveland, Ohio
Sprawa MandelaZałożyciel, dyrektor generalnyCannadipsMarka stylu życia opartego na konopiachArcata, Kalifornia
Aaron MorrisWspółzałożycielWYLDProdukcja artykułów spożywczych z konopiClackamas, Oregon
Nicolas Guarino, Christian Mollica, Connor BrownWspółzałożycieleWesołyProdukcja waporyzatorów do konopiAlbany, Nowy Jork
Obecnie: Justin Tidwell, Anthony PutermanWspółzałożycieleObecnieProdukcja napojów z dodatkiem konopiIrvine, Kalifornia
Kristi i Scott PalmerWspółzałożycieleWyroby cukiernicze KivaProdukcja artykułów spożywczych z konopiAlameda, Kalifornia
Kim RiversWspółzałożyciel, dyrektor generalnyPrawdziwie wierzyćPionowo zintegrowana marka konopiTallahassee, Floryda
Rove: Phil Hon, Jo i Paul JacobsonWspółzałożycieleBłądzićProdukcja waporyzatorów do konopiCosta Mesa, Kalifornia
Sebastian Solano, Łukasz TraczWspółzałożycieleJeeterProdukcja wstępnych skrętówLos Angeles, Kalifornia
Sluggers Hit: Ori Bytton, Seth Sznapstajler, Josh SchmidtWspółzałożycielePałkarze uderzająProdukcja pre-rollówSacramento, Kalifornia
Spherex: Niccolo Aieta, Michael Green, Dan GardenswartzWspółzałożycieleSpherexProdukcja waporyzatorów do konopiDenver, Kolorado
Teoria Słońca: Connor Oman, Mark Adams, John ConstantineWspółzałożycieleTeoria SłońcaPionowo zintegrowana marka konopiAustin, Teksas
Drzewo artystów: Lauren Fontein, Avi Kahan, Aviv Halimi, Mitchell KahanWspółzałożycieleDrzewo artystyApteki z marihuanąLos Angeles, Kalifornia
Bracia Stanley: Joel Stanley, Jared StanleyWspółzałożycieleAjna BioSciences i DeFloriaProdukty farmaceutyczne z konopiLittleton, Kolorado
Vape-Jet: Ryan Hoitt, Timblin MarshWspółzałożycieleVape-JetProdukcja i przemysłPortland, Oregon
Vince Ning, Jun Sup LeeWspółzałożycieleNabisDystrybucja i marketing konopiNowy Jork, Nowy Jork
Roger WołodarskiZałożycielPuffcoProdukcja waporyzatorów do konopiLos Angeles, Kalifornia
Joanne WilsonZałożyciel, dyrektor generalnyGothamApteki z marihuanąNowy Jork, Nowy Jork

Euforin po tym, jak Trumps zamówił har lagt sig – konopie indyjskie spadają do kasy

przez Redaktionen

Po zainicjowaniu euforin kring Donald Trumps exekutiva Order om att påskynda omklassificeringen av konopie indyjskie har optimismen snabbt avtagit. Nu backar konopi indyjskich, samtidigt som osäkerheten kring Processen växer.

Det är nu nästan två månader sedan prezydent Donald Trump överraskade den globala konopi indyjskich genom att underteckna en exekutiv Order om att inleda den länge efterlängtade Processen för omklassificering av konopi ur det byråkratiska träsket.

Utan att Administrationen har nämnt projektet sedan dess  fylls tomrummet återigen av förbudsrörelser , marknadssceptycyzm i obevekliga distraktioner.

Cannabis i fokus

Takt med att den inledande euforin kring den exekutiva Ordern om att påskynda omklassificeringen av konopie indyjskie i stort sett har lagt sig, har konopiaktierna – föga förvånande – gett upp sina snabba uppgångar.

AdvisorShares Pure US Cannabis ETF (MSOS), który będzie dostępny przez 24 procent po dodaniu do grudnia, mniej niż 15 procent trafień w tym roku, samtidigt z indeksu S&P 500, który znajduje się na plusie.

Ęven om Processen Långt ifrån kan anses vara avskriven, har Cannabisindustrin historyskt haft en tendens att dras med i kortsiktig hype. Allt fler tongivande röster antyder nu att sektorn kan ha fallit i samma fälla ännu en gång.

Omklassificeringen kommer i praktiken främst att innebära en betydande skattelättnad, framför allt för de stora multistate-operatörerna (MSO:er), och det kommer att stärka derasresultat, vilket i sin tur kan påverka aktiekurserna positivt, säger Arthur Cordova, vd för cannabisföretaget Ziel   i inne instytucje zarządzane na Wall Street. – Men utöver det kommer den inte att bidra med något nytt kapital i tradycjiell mening.

Eftersom justitiedepartementet inte har lämnat några uppdateringar om hur implementeringen fortskrider och den administrativa vägen fortfarande är oklar, säger Cordova att han fortsatt väntar på en trovärdig genomgång av hur Processen faktiskt ska gå vidare.

– Jag har ännu inte läst någon riktigt skarp analys som förklarar hur omklassificeringen ser ut i praktiken just nu, säger han.

Arthur de Cordova, dyrektor generalny Ziel

Denna osäkerhet förvärras av ett växande politiskt motstånd inom Trumps eget parti. Vägen mot en omklassificering aż do Schedule III är kantad av betydande juridiska och administrativa HARD, och även om Processen Skulle lyckas är det långt ifrån säkert att den leder aż den omvälvande förändring som många etablerade aktörer har hoppats på.

Problemy z wdrażaniem

I sin exekutiva nakaz instruerade Trump justitieminister Pam Bondi att ”vidta alla nödvändiga åtgärder för att så snabbt som möjligt slutföra regelgivningsprocessen för att omklassificera marihuana do załącznika III włącza ustawę o substancjach kontrolowanych”.

Men två månader senare har justitiedepartementet i stort sett inte gett någon klarhet i hur, när eller om det kommer att ske.

När en tasperson för justitiedepartementet kontaktades av Marihuana Moment förra månaden uppgav departementet att det inte fanns några ”komentarer eller uppdateringar” att dela. Nyligen berättade dock en tjänsteman för Salon att ”justitiedepartementet arbetar med att Identyfikatora det snabbaste sättet att verkställa exekutivordern”, vilket tyder på att den fortsatta vägen ännu inte är fastställd.

– Du undertecknar en av de här exekutiva orderna, fortsatte Cordova och ifrågasatte om Trump helt enkelt Skulle kunna ”ringa sin kontakt på DEA och bara säga: gör det här… strunta i resten… jag vill att det ska vara klart senast på måndag”.

– Alla som motsätter sig omklassificeringen kommer då att stämma dem, och de kommer att få en rejäl dag i domstol eftersom Processen varit förhastad. Så kommer beslutet att stå sig? Har det hållits offentliga utfrågningar där motståndarsidan fått komma do tals?

De administrativa kraven är omfattande. DEA måste fortfarande gå igenom omkring 43 000 offentliga synpunkter som lämnades in under Biden-administrationens arbete med ett förslag do nytt regelverk. Myndigheten har dessutom saknat administrativa domare sedan augusti 2025 – de tjänstemän som ansvarar för att övervaka omklassificeringar av substanser. DEA-administratören Terry Cole, który może być wykorzystany w juli, har ännu inte offentligt åtagit sig att omklassificera marihuana i kontrollerar utnämningen av de domare som Skulle Kunna återuppta Processen.

I en färsk  raport z Kongresowej Służby Badawczej  beskrevs hur justitiedepartementet i teorin Skulle kunna avvisa Presidentens direktiv helt eller försena Processen genom att återuppta den Vetenskapliga granskningen.

Justitieminister Bondi har hittills förblivitt i frågan. Ęven om det hade spekulerats i att frågan Skulle tas upp i veckans explosiva utfrågning, spårade sessionen  oundvikligen ur av Epstein-skandalen.

Rättsliga utmaningar är också praktiskt taget garanterade. Minister sprawiedliwości stanu Nebraska Mike Hilgers prowadził ett sprzeciwy do flera delstater pod Biden-processen och har fortsatt rättstvister mot medicinska program dotyczący konopi indyjskich i berusningsmedel som härrör från hampa.

Anticannabisgrupper har redan förberett rättsliga utmaningar mot den vetenskapliga grund som ligger do grund för en omklassificering av konopi. Samtidigt kan även reformförespråkare komma att väcka talan och hävda att en omklassificering inte går Tillaräckligt långt, och att konopie i stället bör avföras helt från Ustawa o substancjach kontrolowanych.

Vad kommer egentligen att förändras?

Dla amerykańskiego operatora konopi indyjskich har det centrala fokusområdet kring en omklassificering varit att få bort skatteregeln 280E – den paragraf w IRS skattelagstiftning jako dlahindrar vanliga affärsavdrag dla verksamheter som hanterar substanser klassade w ramach Schedule I lub II.

Men enligt Cordova är påståenden om att detta automatiskt Skulle öppna dörren för instytucjiellt kapital överdrivna.

– Skulle det kunna göra aktier som är noterade på exempelvis en kanadensisk börs mer attraktiva, och därmed höja aktiekurserna och börsvärdena, som bolagen i sin tur eventuellt kan belåna på mer okonventionella sätt för att ta in kapital? Ja, men det är en omväg, säger han.

Det verkliga hindret är enligt Cordova inte Schedule I-klassificeringen i sig, utan avsaknaden av bankreformer – en fråga som fortsatt stått nadal trots omfattande legalisering på delstatsnivå. Utan Tillagång do tradycjiella bank- och kapitalmarknader ger en omklassificering endast begränsad lättnad.

– En verklig bankreform, säger Cordova, Skulle kräva både en omklassificering och lagstiftningsåtgärder. – Inte ens Chuck Schumer, när demokraterna hade kontroll över senaten, ville ta frågan aż do omröstning.

Därtill fungerar många multistate-operatörer (MSO:er) redan i praktiken som 280E-regeln vore avskaffad, vilket innebär att de omedelbara ekonomiska vinsterna av en omklassificering sannolikt blir begränsade.

Det enda område där Cordova ser mer påtagliga framsteg är inom forskningen, men även där ligger de verkliga fördelarna för cierpliwy och företag flera år fram i tiden.

– Det borde göra det möjligt för fler aktörer att arbeta utan przeszkoda, i stället för att forskningen begränsas do tre eller fyra statligt godkända center, säger han.

Stora läkemedelsbolag som tidigare har ”arbetat tyst bakom kulisserna” kommer då att kunna discutera konopie indyjskie öppet som en del av sina utvecklingsportföljer. Multinationella företag som Bayer och Novartis, som tidigare varit försiktiga med att Riskera sin amerikanska verksamhet, kan därmed angażra sig mer öppet.

Samtidigt rör sig kliniska prövningar, FDA-godkännanden och läkemedelsutveckling långsamt, och tradycja konopi indyjskich saknar den regulatoriska infrastruktur som läkemedelsindustrin har byggt upp under årtionden.

Biznes konopi kommer under de kommande veckorna att publicera en serie artiklar som fördjupar sig i de praktiska konsekvenserna av en omklassificering.

Oryginalne artykuły na Businessofcannabis.com

Optymizm związany z przeplanowaniem słabnie, akcje spółek konopnych podążają za nim

przez Bena Stevensa

Minęły już prawie dwa miesiące Prezydent Donald Trump zaskoczył światowy przemysł konopny, podpisując rozporządzenie wykonawcze aby wyciągnąć długo oczekiwany proces reklasyfikacji marihuany z biurokratycznego bagna. Ponieważ administracja od tamtej pory nie wspomniała o tym projekcie, pustka znów zostaje wypełniona oporem prohibicjonistów, sceptycyzm rynku i nieustanne rozproszenia.

Początkowa euforia związana z rozporządzeniem wykonawczym mającym na celu przyspieszenie zmiany klasyfikacji marihuany praktycznie wyparowała, a akcje spółek z branży konopnej przewidywalnie straciły swoje szybkie zyski.

Wartość funduszu AdvisorShares Pure US Cannabis ETF (MSOS), którego wartość wzrosła o 241 TP3T po ogłoszeniu w grudniu, spadła o 151 TP3T od początku roku, podczas gdy szerszy indeks S&P 500 znajduje się na plusie.

Choć projektu w żadnym wypadku nie można skreślić, branża konopna jako całość nie zawsze poddaje się wpływom medialnego szumu, a coraz więcej czołowych głosów sugeruje teraz, że może wpaść w tę pułapkę ponownie.

“Przełożenie harmonogramu będzie po prostu dużą ulgą podatkową, głównie dla operatorów systemów przesyłowych, i wpłynie na ich wyniki finansowe, co może wpłynąć na cenę ich akcji” – powiedział Arthur de Cordova, dyrektor generalny firma konopna Ziel i były trader instytucjonalny z Wall Street. “Ale poza tym nie wstrzyknie żadnego dodatkowego kapitału w tradycyjnym sensie”.”

Ponieważ Departament Sprawiedliwości nie przedstawia żadnych aktualnych informacji na temat postępów wdrażania, a ścieżka administracyjna pozostaje niejasna, de Cordova twierdzi, że wciąż czeka na wiarygodną analizę tego, jak przebiega cały proces: “Jeszcze nie czytałem żadnego przenikliwego artykułu, który wyjaśniałby, jak obecnie wygląda zmiana harmonogramu”.”

Arthur de Cordova, dyrektor generalny Ziel

Ta niepewność potęguje narastający opór polityczny w partii Trumpa. Droga do Załącznika III napotyka na poważne przeszkody prawne i administracyjne, a nawet jeśli się powiedzie, może nie przynieść transformacyjnej zmiany, jakiej oczekiwali dotychczasowi operatorzy.

Problem wdrożenia

Dekret wykonawczy Trumpa nakazał prokurator generalnej Pam Bondi ‘podjęcie wszelkich niezbędnych kroków w celu jak najszybszego zakończenia procesu stanowienia przepisów związanych z przeniesieniem marihuany do Wykazu III Ustawy o substancjach kontrolowanych’.’

Jednak dwa miesiące później Departament Sprawiedliwości nie przedstawił praktycznie żadnych informacji na temat tego, w jaki sposób, kiedy i czy w ogóle to nastąpi.

Po naciśnięciu Moment Marihuany W zeszłym miesiącu rzecznik Departamentu Sprawiedliwości (DOJ) poinformował, że departament nie ma żadnych ‘komentarzy ani aktualizacji’ do przekazania. Niedawno przedstawiciel agencji poinformował w wywiadzie dla Salon, że ‘DOJ pracuje nad określeniem najszybszego sposobu wykonania rozporządzenia wykonawczego’, co sugeruje, że droga do dalszych działań nie została jeszcze ustalona.

“Podpisz jedno z tych rozporządzeń wykonawczych” – kontynuował de Cordova, pytając, czy Trump może po prostu ‘zadzwonić do swojego przedstawiciela DEA i to zrobić… nie wciskaj mi kitu… chcę, żeby to było gotowe do poniedziałku?’

“Wszyscy, którzy sprzeciwiają się przełożeniu rozprawy, pozwą ich do sądu i będą mieli pole do popisu, bo sprawa była pospieszna. Czy więc zostanie utrzymana? Czy odbyły się publiczne przesłuchania dla drugiej strony?”

Wymagania administracyjne są znaczne. Agencja ds. Zwalczania Narkotyków (DEA) musi jeszcze przeanalizować 43 000 uwag publicznych złożonych w ramach procesu „Powiadomienia o Propozycji Przepisów” administracji Bidena. Od sierpnia 2025 r. agencja nie zatrudnia sędziów administracyjnych, czyli urzędników odpowiedzialnych za nadzór nad reklasyfikacjami narkotyków. Administrator DEA, Terry Cole, którego nominacja została zatwierdzona w lipcu, nie zobowiązał się jeszcze publicznie do zmiany harmonogramu i nadzoruje mianowanie nowych sędziów, którzy mogliby ponownie uruchomić proces.

Niedawny Raport Służby Badawczej Kongresu przedstawił, w jaki sposób Departament Sprawiedliwości mógłby teoretycznie całkowicie odrzucić dyrektywę prezydenta lub opóźnić proces poprzez ponowne rozpoczęcie przeglądu naukowego.

Prokurator generalny Bondi jak dotąd milczał w tej sprawie. Chociaż spekulowano, że kwestia ta zostanie poruszona na burzliwym przesłuchaniu w tym tygodniu, sesja była… nieuchronnie wykolejone przez skandal związany z Aktami Epsteina.

Praktycznie pewne są również wyzwania prawne. Prokurator generalny Nebraski, Mike Hilgers, przewodził wielostanowemu listowi sprzeciwu w procesie Bidena i kontynuował spory sądowe przeciwko programom marihuany medycznej i środkom odurzającym pochodzącym z konopi.

Grupy antykonopne już przygotowały zażalenia na zmiany klasyfikacji. Nawet zwolennicy reform mogą wnieść pozew, argumentując, że zmiana klasyfikacji jest niewystarczająca i że konopie powinny zostać usunięte z rejestru i całkowicie usunięte z Ustawy o Substancjach Kontrolowanych.

Co się naprawdę zmieni?

Głównym celem amerykańskich operatorów branży marihuany w kontekście zmiany harmonogramu jest usunięcie przepisu podatkowego 280e, czyli sekcji kodeksu IRS, która blokuje zwykłe odliczenia biznesowe dla operacji narkotykowych z Wykazu I/II.

Jednak, jak uważa de Cordova, sugestie, że mogłoby to otworzyć drzwi do kapitału instytucjonalnego, są przesadzone.

“Czy mogłoby to zwiększyć atrakcyjność akcji notowanych publicznie, powiedzmy, na kanadyjskiej giełdzie, a tym samym podnieść cenę akcji i kapitalizację rynkową, co pozwoliłoby na zaciągnięcie pożyczek w niekonwencjonalny sposób i pozyskanie w ten sposób większego kapitału? Tak, ale to dość ryzykowna droga”.”

Prawdziwą barierą nie jest klasyfikacja w ramach Wykazu I, ale reforma bankowa, która pozostaje w impasie pomimo powszechnej legalizacji w stanach. Bez dostępu do tradycyjnego systemu bankowego i rynków kapitałowych, restrukturyzacja oferuje ograniczoną ulgę.

“Reforma bankowa” – mówi de Cordova – wymagałaby “podwójnego ciosu” w postaci zmiany harmonogramu w połączeniu z działaniami legislacyjnymi. “Nawet Chuck Schumer… gdy kontrolował Senat, nie doprowadziłby do głosowania na sali plenarnej”.”

Co więcej, większość MSO działa tak, jakby 280e zostało już zniesione, co oznacza, że bezpośrednie korzyści będą prawdopodobnie skromne.

Jedynym obszarem, w którym de Cordova dostrzega prawdziwy postęp, jest dostęp do badań, ale rzeczywiste korzyści dla pacjentów i przedsiębiorstw prawdopodobnie nie będą odczuwalne przez wiele lat.

“Powinno to umożliwić ludziom pracę w czystym środowisku, a nie tylko w trzech czy czterech rządowych ośrodkach badawczych” – wyjaśnił.

Wielkie firmy farmaceutyczne, które do tej pory ‘cicho pracowały za kulisami’, wreszcie będą mogły publicznie rozmawiać o marihuanie w swoich projektach. Korporacje międzynarodowe, takie jak Bayer i Novartis, wcześniej ostrożne w kwestii narażania działalności w USA, mogą teraz otwarcie rozmawiać.

Badania kliniczne, zatwierdzenia FDA i harmonogramy rozwoju produktów farmaceutycznych nie zmieniają się szybko, a tradycyjnym operatorom branży konopnej brakuje infrastruktury regulacyjnej, którą wielkie firmy farmaceutyczne budowały przez dziesięciolecia.

Jak amerykańskie firmy zajmujące się konopiami indyjskimi mogą się rozwijać w Europie

przez Josh Kasoff

Między szumem wokół zmiany harmonogramu federalnego a niedawnym wystąpieniem prezydenta Trumpa dekret wykonawczy, Stany Zjednoczone stoją obecnie w obliczu mnóstwa pytań bez odpowiedzi. W tym wewnętrznym zamieszaniu łatwo przeoczyć fakt, że wiele krajów europejskich po cichu wprowadza własne, zakrojone na szeroką skalę reformy. Choć wielu zna długo działające “kawiarnie” w Amsterdamie czy ugruntowane programy medyczne w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii, najważniejsza zmiana na kontynencie nastąpiła w 2024 roku. To właśnie w tym roku Niemcy – najludniejszy kraj Unii Europejskiej i globalna potęga gospodarcza – oficjalnie zalegalizowały marihuanę.
mycannabis

Wraz z ekspansją branży poza granice stanów i na terytoria niepodległych państw, amerykańscy operatorzy naturalnie chcą zrozumieć, jak mogą w niej uczestniczyć. Jednak, jak w przypadku każdej ekspansji na nowe rynki, te międzynarodowe możliwości będą wiązać się z licznymi przeszkodami regulacyjnymi i typowymi problemami dorastania.

Jak amerykańskie firmy zajmujące się konopiami indyjskimi mogą się rozwijać w Europie

Streszczenie

Podczas gdy w nagłówkach gazet dominuje temat zmiany harmonogramu w USA, prawdziwa szansa komercyjna tkwi w europejskich rynkach medycznych o wysokim standardzie. W tym przewodniku dowiesz się, jak amerykańscy operatorzy mogą pokonać “barierę GMP w UE”, wykorzystując dwa modele strategiczne:

  • Model partnerstwa: Wykorzystanie istniejących centrów, takich jak Portugalia, do szybkiego wejścia na rynek.
  • Model pionowy: Budowanie zgodnych z przepisami obiektów w regionach o niskich kosztach i wysokiej wydajności, takich jak Kolumbia i Tajlandia.

Rynek marihuany w Europie podlega bardziej rygorystycznym regulacjom

“Rynek marihuany leczniczej w Europie rozwija się szybko, a ponad 20 krajów ”zezwalając na wykorzystanie medyczne” – wyjaśnia Arthur de Cordova, dyrektor generalny i współzałożyciel Ziel.
Arthur de Cordova, dyrektor generalny Ziel

Wiele z tych rynków wciąż nie dysponuje wystarczającą krajową mocą produkcyjną i uprawową, co napędza wysoki popyt na produkty importowane. Chociaż amerykańskie przepisy prawne ograniczają obecnie eksport wyrobów gotowych, amerykańskie firmy produkujące sprzęt i usługi mają przed sobą istotną szansę. Firmy te, posiadające bogate doświadczenie w uprawie i przetwórstwie, zajmują wyjątkową pozycję, aby wejść na ten dynamicznie rozwijający się rynek.

Jednak każdy amerykański operator rozważający ekspansję na rynek europejski musi sprostać licznym dodatkowym regulacjom. W szczególności, aby marihuana medyczna mogła być sprzedawana w UE, jej kwiaty muszą być uprawiane zgodnie z Dobrymi Praktykami Rolniczymi i Zbioru (GACP) oraz przetwarzane w zakładzie posiadającym certyfikat Dobrej Praktyki Wytwarzania (EU GMP). Certyfikat ten jest już obowiązkowy dla każdej europejskiej firmy farmaceutycznej, ponieważ określa “minimalne standardy legalnego działania” w ramach rynku medycznego.

Choć może minąć trochę czasu, zanim reszta UE zacznie naśladować “przyjazne dla marihuany” stanowisko Niemiec czy Czech, samo istnienie tych rynków medycznych stanowi znaczącą zmianę. Co ciekawe, ruch ten obejmuje całą skalę geograficzną i gospodarczą Unii: Niemcy, największy kraj UE, oraz Malta, najmniejszy kraj w UE, zalegalizowały marihuanę. Dołącza do nich Luksemburg, który przeszedł do legalizacji nieco wcześniej niż Niemcy. Tymczasem 13 innych krajów – od Norwegii po Rumunię – ustanowiło programy medyczne, choć różnią się one znacznie pod względem rygorystyczności i dozwolonych rodzajów produktów.

“Posiadając certyfikat GMP UE, operatorzy mogą eksportować konopie indyjskie na dowolny rynek konopi w UE. Jednak uzyskanie walidacji GMP UE jest procesem czasochłonnym i kosztownym dla przetwórcy, a od firm amerykańskich oczekuje się, że będą działać w tych ramach.”

Strategiczne ścieżki wejścia na europejski rynek konopi

Przesuń, aby przewijać →

Model ekspansjiKoszt początkowySzybkość wprowadzania na rynekKontrola marżyZłożoność operacyjna
Partnerstwo w zakresie GMP w UENiska–średniaSzybkoNiskiŚredni
Budowa GMP w UE w krajuWysokiPowolnyWysokiWysoki

Biorąc pod uwagę międzynarodowe doświadczenie Ziela i obowiązujące przepisy dotyczące produkcji wyrobów farmaceutycznych/medycznych we wszystkich krajach członkowskich UE, de Cordova zaleca kilka różnych strategii ekspansji na rynki europejskie, które jednocześnie będą zgodne z rygorystycznymi przepisami wynikającymi z unijnej Dobrej Praktyki Produkcyjnej (GMP) i innych wymaganych licencji.

Nawet jeśli poszczególne państwa UE będą odmiennie traktować rynek konopi, a wymagane certyfikaty będą rygorystyczne, przedsiębiorstwa działające w branży konopi indyjskich zainteresowane ekspansją na rynek europejski mają do wyboru kilka opcji, z których każda niesie ze sobą tyle samo korzyści, co wad.

Według de Cordovy “szansa dla amerykańskich firm tkwi w zidentyfikowaniu kluczowych graczy na rynkach dostaw”.”

Współpraca z placówkami GMP UE w celu przyspieszenia wejścia na rynek

Cordova zasugerował, że najszybszą drogą byłoby, zamiast budowy horrendalnie drogiego zakładu z certyfikatem EU GMP w jednym z krajów stowarzyszonych z UE, GACP może zaoszczędzić znaczną ilość kapitału i nawiązać współpracę z europejskimi zakładami, które przeszły już przez wszystkie rozbudowane i kosztowne procesy wymagane do uzyskania certyfikatu EU GMP. Co ciekawe, wymienione kraje wykraczają poza Holandię i obejmują kilka innych krajów, które nie są stereotypowo kojarzone z kulturą konopi, a które same wprowadziły reformy na szczeblu ogólnokrajowym.

“Przez lata Portugalia była głównym europejskim centrum GMP dla plantatorów konopi na całym świecie” – stwierdził de Cordova. “Dzięki rozwiniętym regulacjom i ramom eksportowym, są w stanie przetwarzać tysiące kilogramów konopi uprawianych przez producentów GACP w krajach takich jak Kanada, Kolumbia i Tajlandia, którzy starają się o wprowadzenie ich na rynek niemiecki i brytyjski. Plantatorzy GACP wysyłają kwiaty konopi luzem do Portugalii w celu ostatecznego przetworzenia, oczyszczenia mikrobiologicznego i zapakowania na kluczowe rynki europejskie. Ten model działa, ale zwiększa koszty, złożoność operacyjną, wydłuża czas realizacji zamówień i zazwyczaj obniża marże plantatorów GACP, co utrudnia utrzymanie się na rynku w obliczu zacieśniania się rynków i kompresji cen”.”

Budowanie przetwórstwa GMP UE w Kolumbii lub Tajlandii

De Cordova często wspomina o dwóch krajach, które mają idealne naturalne warunki klimatyczne do produkcji konopi. Choć oba leżą daleko poza Europą i wieloma regulacjami UE, to jednak obowiązują w nich rygorystyczne wytyczne certyfikacji GACP.

“Kolumbia i Tajlandia stały się znaczącymi producentami i eksporterami konopi, ponieważ mogą zapewnić ogromne korzyści, takie jak idealne warunki uprawy, niższe koszty produkcji i ramy regulacyjne wspierające eksport”.”

Dzięki całorocznym cyklom zbiorów, wielkopowierzchniowym szklarniom, które dorównują wielu nagradzanym amerykańskim plantatorom, oraz glebom naturalnie bogatym we wszystko, co niezbędne do wysokiej jakości konsumpcji konopi, Kolumbia i Tajlandia stały się idealnymi miejscami do uprawy konopi na dużą skalę. De Cordova przytoczył statystyki finansowe, z których wynika, że dodanie nawet dwóch dodatkowych cykli zbiorów może przynieść dodatkowe przychody w wysokości ponad miliona euro.

“Ziel rekomenduje model integracji pionowej” – wspomniał de Cordova – “która jest już wdrażana u większych operatorów w Kolumbii i Tajlandii. Uprawiając zgodnie z wytycznymi GACP, a następnie budując zakład przetwórstwa pozbiorczego zgodny z unijnymi standardami GMP w kraju i na miejscu, producenci mogą dostarczać spójny, gotowy do eksportu produkt bez polegania na zewnętrznym przetwórcy posiadającym unijne standardy GMP”.”

W ciągu ostatniej dekady, dzięki sprzyjającym regulacjom i inwestycjom zagranicznym, kraj ten stał się kluczowym źródłem medycznej marihuany na rynkach globalnych. Kluczowym czynnikiem było powszechne przyjęcie GACP, które w Europie jest praktycznie obowiązkowe; dla firm, które kierują swoją ofertę do europejskich nabywców, zgodność z GACP nie jest opcjonalna, lecz wręcz wymagana.

Najważniejsze wnioski dla amerykańskich operatorów konopi wchodzących na rynek europejski

De Cordova zaznacza, że dwa najważniejsze systemy regulacyjne to GACP dla uprawy i EU-GMP dla produkcji po zbiorach – dwa bardzo ważne certyfikaty, które w większości nie są wymagane dla amerykańskich firm z branży konopi. Co więcej, oprócz żmudnego procesu uzyskiwania tych certyfikatów, każda aspirująca amerykańska firma z branży konopi będzie musiała jednocześnie znać przepisy i regulacje obowiązujące w kraju, w którym prowadzi działalność, oraz ogromne różnice w zasadach i kosztach działalności, produkcji i innych krajach. I chociaż firmy amerykańskie są technicznie nowicjuszami w branży europejskiej, de Cordova podkreślił, że amerykańskie firmy z branży konopi mogą zaoferować swoim europejskim odpowiednikom całe mile, a nie kilometry doświadczenia.

“Europa generalnie ustępuje Stanom Zjednoczonym pod względem formatów produktów, innowacji i oczekiwań konsumentów. Amerykańskie firmy, które wejdą na rynek wcześnie, mogą pomóc w kształtowaniu standardów w poszczególnych kategoriach, wprowadzaniu sprawdzonych praktyk operacyjnych, eksportowaniu sprzętu i ugruntować swoją pozycję lidera rynku”.”

Ziel mianuje Corby'ego Whitakera do zarządu

Weteran branży wnosi dekady doświadczenia w skalowaniu rozwiązań z zakresu zaawansowanych materiałów na rynkach zorientowanych na zgodność

Firma Ziel, lider branży w dziedzinie dostosowanych do potrzeb klientów rozwiązań z zakresu kontroli mikrobiologicznej nowej generacji dla rolnictwa i przemysłu konopnego, ogłosiła dziś powołanie Corby'ego Whitakera do swojego zarządu.

Whitaker jest starszym wiceprezesem ds. sprzedaży i marketingu w Aspen Aerogels (NYSE: ASPN), gdzie kieruje globalną komercjalizacją, inżynierią, zarządzaniem programami i sprzedażą rozwiązań z zakresu zaawansowanych materiałów o krytycznym znaczeniu dla bezpieczeństwa, przeznaczonych dla pojazdów elektrycznych, systemów bezpieczeństwa personelu, energetyki przemysłowej i budownictwa. Jego obowiązki obejmują strategię wprowadzania produktów na rynek, rozwój i wprowadzanie produktów, sprzedaż z uwzględnieniem specyfikacji i projektowania, rozwój kanałów dystrybucji, produkcję kontraktową, marketing produktów oraz obsługę klienta w ramach długofalowych procesów zakupowych w przemyśle.

Corby Whitaker

“Corby wnosi bogate międzynarodowe doświadczenie do zespołu Ziel, ponieważ stale rozwijamy naszą obecność na arenie międzynarodowej, koncentrując się na strategii, sprzedaży i marketingu” – powiedział Arthur de Cordova, prezes Ziel. “Współpracowałem z Corbym na wcześniejszym etapie naszej kariery i wiem z pierwszej ręki, jak wiele może wnieść i jak duży wpływ jego doświadczenie może mieć na rozwój naszej firmy. Cieszę się, że zasiada w zarządzie Ziel i że możemy znów bliżej z nim współpracować”.”

“To ogromny zaszczyt dołączyć do zarządu Ziel i szczerze wierzę, że moje doświadczenie i doświadczenie w pomaganiu firmom w maksymalizacji potencjału marketingowego będą niezwykle cenne dla naszego zespołu” – powiedział Corby Whitaker, członek zarządu Ziel. “To, co Arthur i zespół wypracowali pod względem jasnej ścieżki do sukcesu i rozwoju oraz ogromnej przewagi w ekspansji międzynarodowej, naprawdę mnie zainteresowało w tej roli”.”

Przed pracą w Aspen Aerogels Whitaker piastował kierownicze stanowiska w działach handlowych, inżynieryjnych i kierowniczych w firmach Solyndra, United Solar Ovonic, Johns Manville i Ingersoll-Dresser, gdzie budował i zarządzał organizacjami zajmującymi się dużymi klientami, programami kanałów o długim cyklu życia oraz partnerstwami OEM na rynkach przemysłowych i energetycznych.

Doświadczenie Whitakera wpisuje się bezpośrednio w strategiczne priorytety firmy Ziel: skalowanie na rozdrobnionych rynkach, nastawionych na zgodność z przepisami; podnoszenie poziomu zróżnicowania produktów opartego na dowodach; kierowanie ekspansją na rynki sąsiednie; oraz budowanie ekosystemu partnerstw OEM i partnerstw kanałowych, które przyspieszają adopcję i trwały wzrost. W zarządzie Ziel będzie koncentrował się na wspieraniu firmy we wdrażaniu sprawdzonych rozwiązań w zakresie bezpieczeństwa żywności na szeroką skalę.

Czy Portugalia straci pozycję ‘bramy’ do największych rynków marihuany w Europie?

przez Bena Stevensa

W ciągu ostatnich pięciu lat, Portugalia zbudowała reputację jako ‘brama’ medycznej marihuany do Europy, punkt kontaktowy dla krajów z Ameryki Północnej i Południowej, Azji i Oceanii, do którego wysyłają swoją marihuanę i dystrybuują ją na najbardziej aktywne rynki europejskie. Chociaż obecnie jest największym eksporterem medycznej marihuany w Europie, ułamek uprawianej, przetwarzanej lub importowanej do niej marihuany Portugalia zmierza w kierunku swojego bardzo restrykcyjnego rynku krajowego, który według Partnerzy zakazu, ma być warta w tym roku zaledwie 280 000 euro.

Najnowsze dane pokazują, że w okresie od stycznia do sierpnia 2025 r. Portugalia wyeksportowała więcej marihuany medycznej niż przez cały rok 2024. Przyczynił się do tego niemal wyłącznie popyt z Niemiec i podaż z Kanady.

Mimo tych niekontrolowanych wzrostów, za kulisami dominacja Portugalii jako faktycznej bramy do Europy zaczyna słabnąć.

Według Arthur de Cordova, dyrektor generalny i współzałożyciel Ziel, Dzieje się tak z powodu dwóch kluczowych czynników: ‘cen rynkowych i krzywd wyrządzonych sobie samemu’.

Dynamika importu, procesu i eksportu w Portugalii

Od czasu wprowadzenia w 2018 r. ram prawnych dotyczących marihuany medycznej Portugalia stworzyła jeden z najbardziej dostępnych komercyjnie systemów regulacyjnych w Europie.

Zgodnie z rozporządzeniem ministerialnym 83/2021 przedsiębiorstwa mogą uprawiać, wytwarzać, importować i eksportować produkty konopne do użytku medycznego, pod warunkiem wykazania zgodności ze standardami Dobrej Praktyki Rolniczej i Zbioru (GACP) oraz Dobrej Praktyki Wytwarzania (GMP).

Oprócz stosunkowo niskich kosztów, położenia geograficznego i umiarkowanego klimatu, przepisy te pozwalają temu regionowi pełnić funkcję punktu zgodności z GMP i reeksportu konopi produkowanych gdzie indziej.

Biorąc pod uwagę czas i nakłady inwestycyjne niezbędne do budowy zakładów przetwórczych spełniających wymogi UE-GMP, wiele przedsiębiorstw spoza Europy działa zgodnie ze standardami GACP, a nie GMP, co oznacza, że ich produkty nie mogą trafić bezpośrednio na ściśle regulowane rynki europejskie.

Wykonane z Flourish • Utwórz wykres

Z Partnerzy zakazu

Zmiana dynamiki

Ta dynamika, która okazała się lukratywna dla sześciu zakładów przetwórczych działających w Portugalii, spełniających wymogi EU-GMP, w okresie rozkwitu rynku europejskiego, jest obecnie kwestionowana. Jednym z kluczowych powodów są ceny.

Cordova kontynuował: “Niemieccy hurtownicy zapłacą około 3 euro za gram. Nie ma dla nich znaczenia, czy produkt trafi z Portugalii, czy bezpośrednio z kanadyjskiego zakładu GMP, byleby spełniał wymogi”.”

“Wyobraź sobie teraz kolumbijskiego rolnika uprawiającego GACP. Nie ma on zbyt wielu możliwości, więc jest zmuszony korzystać z tych portugalskich ‘pralek’.

“Mycie zgodne z GMP kosztuje zazwyczaj 0,60 euro za gram, a dekontaminacja około 0,40 euro za gram, więc dostawca płaci około 1 euro za gram w kosztach przetwarzania. Kolumbijscy plantatorzy, których koszty produkcji wynoszą około 0,50–0,80 euro za gram, tracą w efekcie 20–301 t TP3 swojej marży brutto, obsługując jedynie Portugalię.”

Choć początkowe koszty i 12–18-miesięczny okres oczekiwania na uzyskanie licencji zniechęcały wcześniej rolników do budowy własnych zakładów przetwórczych zgodnych z normami UE-GMP, to według Cordovy wielu z nich teraz stwierdza: ‘mam to w nosie, zbuduję własny zakład z licencją w Kolumbii i przejdę na integrację pionową…’.’

“Marże to uzasadniają, więc zwrot jest szybki. Kolumbia i Tajlandia podążają w tym kierunku”.”

Rany zadane sobie samemu

Drugim ważnym czynnikiem były władze Portugalii’ Operacja Erva Daninha (Chwast), główna akcja egzekwowania prawa w ramach którego wydano ponad 70 nakazów przeszukania w Portugalii i Europie, co doprowadziło do licznych aresztowań i zajęcia ponad 7 ton marihuany oraz 400 000 euro w gotówce

W maju 2025 r. lokalne siły policyjne rozpoczęły operację wymierzoną w organizacje przestępcze, które rzekomo wykorzystywały licencjonowane firmy farmaceutyczne i eksportowe do fałszowania dokumentacji i wprowadzania produktów na czarny rynek, ujawniając luki regulacyjne w szybko rozwijającym się sektorze medycznej marihuany w Portugalii.

Chociaż organy regulacyjne i operatorzy przestrzegający przepisów z zadowoleniem przyjęli te działania jako niezbędne do ochrony wiarygodności branży, ich skutki nadwyrężyły legalny łańcuch dostaw. Wydawanie zezwoleń eksportowych, wcześniej rozpatrywane w ciągu miesiąca, zajmuje teraz nawet 12 tygodni, co spowalnia handel i frustruje partnerów międzynarodowych.

Arthur de Cordova, dyrektor generalny Ziel, zdjęcie w głowę z Cannabis Europa

Arthur de Cordova, dyrektor generalny, Ziel

Przedstawiciele branży, w tym dyrektor generalny SOMAÍ Pharmaceuticals Michael Sassano, ostrzegli, że opóźnienia te mogą podważyć pozycję Portugalii jako głównego centrum przetwórstwa i eksportu w Europie, jeśli Infarmed nie usprawni nadzoru i nie przywróci zaufania rynku.

“To było dla Infarmed (portugalskiego regulatora rynku marihuany) cios w twarz” – stwierdził Cordova.

Na dorocznej konferencji PTMC w Lizbonie dr Vasco Bettencourt, dyrektor ds. licencjonowania w Infarmed, usiłował zapewnić delegatów, że incydent był odosobniony i nie odzwierciedlał szerszego sektora przemysłu konopnego w Portugalii.

Chociaż Cordova przyznał, że oddaje doktorowi Battencourtowi ‘duże uznanie za to, że pojawił się i wziął sprawy w swoje ręce’, reszta rynku teraz ‘również płaci cenę’.

“Czas oczekiwania na pozwolenia eksportowe skrócił się z 30 do ponad 70 dni, co stanowi ogromne opóźnienie. Jeśli jesteś plantatorem GACP w Kanadzie i wysyłasz swój produkt do Portugalii w celu przetworzenia zgodnie z GMP, czeka on teraz miesiącami, zanim trafi do Niemiec lub Wielkiej Brytanii. Pieniądze są wstrzymywane, ludzie są sfrustrowani i podejmują decyzje biznesowe o przeniesieniu produkcji gdzie indziej”.”

Uderzenie domina

Presja wywierana na bramę do Europy odbija się teraz echem w całym regionie, nie tylko w Portugalii.

Jednym z kluczowych problemów, o którym niedawno informowaliśmy, jest zbliżający się kryzys nadpodaży w Niemczech. Problem ten pogłębia się jeszcze bardziej w wyniku portugalskiego wąskiego gardła.

“Te produkty mają datę ważności. Plantator z Alberty zbiera, potem towar jest przechowywany, wysyłany, przechodzi odprawę celną, przechodzi przez 70-dniową kolejkę eksportową, a kiedy dociera do Niemiec, ma od czterech do pięciu miesięcy.

“Apteki oczekują co najmniej roku gwarantowanego okresu przydatności do spożycia zgodnie z GMP, ale wielu hurtowników nie chce produktów, które mają już kilka miesięcy. To tworzy wąskie gardło i przyczynia się do nadpodaży w Niemczech. Mamy do czynienia z napływem starszych produktów, presją cenową i rosnącą frustracją w łańcuchu dostaw.”

Napływ marihuany z Ameryki nie zostanie jednak powstrzymany przez wąskie gardło Portugalii. Jak każda powódź napotykająca przeszkodę, wytyczy nowe, najłatwiejsze do pokonania szlaki w Europie.

Według Cordovy ci, którzy nie czekają na własne licencje GMP, zwracają się w stronę Czech, a wkrótce mogą przenieść się do Macedonii Północnej.

Jednak kluczową zmianą w globalnym łańcuchu dostaw, jak twierdzi, jest integracja pionowa… “Uprawiaj własne produkty, przetwarzaj własne produkty, eksportuj bezpośrednio”.”

Portugalskie organizacje zajmujące się produkcją kontraktową (CMO) wypełniają tę lukę, importując surowce lub półprzetworzone materiały, przeprowadzając dodatkowe przetwarzanie lub dekontaminację zgodnie z warunkami certyfikacji GMP, co zapewnia dodatkową zgodność, umożliwiając późniejszy reeksport tych produktów na rynki UE.

Jak wyjaśniła Cordova Biznes konopny: “Portugalia była bramą do Niemiec i Wielkiej Brytanii, a w mniejszym stopniu także do Polski.

“Stało się to kanałem, za pośrednictwem którego producenci GACP, zarówno z Portugalii, jak i z innych krajów poza Europą – głównie z Kanady, Kolumbii i Tajlandii – stosowali portugalskie CMO, czyli tak zwane ‘myjki’ GMP.”

Dynamikę tę dodatkowo wzmocniło szybkie tempo wzrostu na rynku niemieckim, gdzie eksport z Portugalii w pierwszym półroczu tego roku przekroczył 27 000 kg, co stanowi około 801 TP3T całkowitej kwoty, w porównaniu do 461 TP3T w 2024 r.

Naloty, które wstrząsnęły
Europejskie imperium konopi

przez Rolanda Garcíę

Lizbona, październik 2025 r. W sali zapadła cisza, gdy na scenę wszedł dr Vasco Bettencourt, dyrektor Jednostki Licencyjnej INFARMED.

Wiedział, co go czeka: hala pełna plantatorów, eksporterów i operatorów farmaceutycznych, którzy pragnęli uzyskać odpowiedzi po miesiącach nalotów, zawieszonych licencji i opóźnionych pozwoleń eksportowych.

“Usprawniamy system” – powiedział, robiąc pauzy między wierszami, jakby dobierając słowa, które nie wywołają dalszej frustracji. “To są bóle wzrostu”.”

Uwaga ta, mająca na celu zapewnienie, wywołała mieszaninę pomruków i uniesionych brwi. Firmy zajmujące miejsca na Konferencja na temat medycznej marihuany w Portugalii (PTMC), bóle wzrostu stanowią zagrożenie dla złotej ery Portugalii jako europejskiego rynku medycznej marihuany po zbiorach.

Przez prawie dekadę Portugalia znajdowała się w centrum europejskiej mapy konopi. Kwiaty z Kanady, Kolumbii, RPA i Tajlandii przybywały tam w celu przeprowadzenia testów, ponownego pakowania, dekontaminacji i uzyskania certyfikatu zgodnie z europejskimi Dobrymi Praktykami Produkcyjnymi (EU-GMP). Stamtąd płynęły do Niemiec i Wielkiej Brytanii, największych rynków medycznych w regionie.

Model ten do tej pory się sprawdzał, ale jest zagrożony przez niedawną legalizację w Niemczech, a także przez skutki dużej operacji sądowej, która wstrząsnęła branżą w ubiegłym roku. Policja odkryła wówczas sieć licencjonowanych producentów, którzy kierują swój produkt na nielegalne rynki w Portugalii, Afryce i innych krajach.

Na konferencji Bettencourt powiedział, że INFARMED, portugalska agencja odpowiedzialna za regulację i kontrolę wszystkich produktów medycznych – w tym konopi – wdraża nowe oprogramowanie do rejestrowania i monitorowania importu i eksportu konopi za pośrednictwem Narodowego Systemu Kontroli Narkotyków (NDS) ONZ. Dodał, że kolejne kroki agencji będą koncentrować się na skróceniu opóźnień w wydawaniu licencji poprzez wprowadzenie zaktualizowanych procedur kwalifikacyjnych i ulepszonych narzędzi cyfrowych do nadzoru regulacyjnego.

Dodał również, że pomimo zawirowań, wolumen eksportu z Portugalii do sierpnia 2025 roku nadal przekraczał poziomy z 2024 roku, zgodnie z danymi przedstawionymi przez INFARMED na tej samej konferencji. Co ciekawe, nie ma możliwości precyzyjnego określenia, jaka część tego wolumenu pochodziła z zagranicy i była “myta zgodnie z GMP” (przyjrzymy się bliżej temu kontrowersyjnemu pojęciu), a jaka była hodowana w Portugalii.

W obliczu wyścigu zagranicznych firm o uzyskanie certyfikatów GMP dla swoich własnych zakładów, pojawia się pytanie: czy Portugalia utrzyma swoją pozycję europejskiego pośrednika, czy też sytuacja już się odwróciła?

Rajdy, które zmieniły zasady

20 maja 2025 r. portugalska policja sądowa rozpoczęła działalność Operacja Erva Daninha, wykonując 64 nakazy przeszukania i dokonując licznych aresztowań pod zarzutem międzynarodowej dywersji. Druga runda, Operacja Ortiga, a następnie w lipcu skonfiskowano około dwóch ton metrycznych i zatrzymano obywateli zagranicznych, zgłoszono CannaReporter.

Sprawy pozostają w toku segredo de justiça, Portugalska zasada tajemnicy sądowej. Ale jej skutki już odbiły się szerokim echem w branży.

W rezultacie INFARMED znalazł się pod ostrzałem politycznym za podpisanie dokumentów powiązanych z firmami, które są obecnie przedmiotem śledztwa. Jego reakcją było zaostrzenie zasady importu/eksportu i wdrożyć bardziej rygorystyczne wymogi należytej staranności dla wszystkich przesyłek wychodzących. Rezultatem jest system, który jest pozornie czystszy, ale wolniejszy.

Firmy twierdzą, że od czerwca rozpatrywanie wniosków, które kiedyś trwało około 30 dni, teraz trwa ponad 70 dni.

Obecnie wnioski muszą zawierać rozszerzone certyfikaty analiz, zweryfikowane poświadczenia GMP dla nabywców i pośredników oraz zeskanowane kody identyfikacyjne dla każdej partii.

Dlaczego liczby już nie działają

Arthur de Cordova, prezes kalifornijskiej firmy Ziel, był naocznym świadkiem tej zmiany. Jego firma dostarcza systemy kontroli mikrobiologicznej stosowane w zakładach z certyfikatem GMP na całym świecie, w tym w Portugalii, a coraz częściej także w Kolumbii i Tajlandii.

Firma sprzedaje systemy wykorzystujące promieniowanie niejonizujące do kontroli drobnoustrojów, co jest istotne, ponieważ na rynku niemieckim ograniczone są metody wykorzystujące promieniowanie jonizujące, takie jak promieniowanie rentgenowskie lub gamma, które wymagają długotrwałego procesu rejestracji szczepu.

“Byłem w Portugalii tydzień temu” – powiedział Wysokie czasy. “Przez półtora roku mieli bardzo dobrze ugruntowaną ścieżkę. Jeśli byłeś w Kolumbii lub RPA i potrzebowałeś dostępu do Niemiec, wysyłałeś produkt do Portugalii. Pięciu lub sześciu producentów kontraktowych zajmowało się tym i mieli prężnie rozwijający się biznes, oferując rozwiązania dla producentów GACP (Dobrych Praktyk Rolniczych i Zbiorów) na całym świecie”.”

To “rozwiązanie” jest obecnie poddawane presji z dwóch stron.

Po pierwsze, ekonomia. “Jeśli niemiecki hurtownik płaci około trzech euro za gram” – wyjaśnił de Cordova – “portugalski pośrednik zabierze z tego 60 centów – około 20 procent. A jeśli konieczna będzie dekontaminacja, można doliczyć kolejne 30 lub 40 centów”.”

Dla dużych producentów, którzy sprzedają tony metryczne rocznie, te marże są trudne do przełknięcia. “To po prostu ekonomia napędza zmianę” – powiedział.

Po drugie, polityczne reperkusje skandali. “Teraz INFARMED jest w centrum uwagi. Nie mogą sobie pozwolić na kolejny błąd, więc wszystko dokładnie sprawdzają”.”

Zauważył, że jeśli jesteś plantatorem w Kanadzie lub Kolumbii, oznacza to, że twój produkt leży bezczynnie przez tygodnie, podczas gdy ty czekasz na zapłatę. “To opóźnienie kosztuje prawdziwe pieniądze” – zauważa De Cordova.

Zamiast czekać w kolejce w Lizbonie, wielu międzynarodowych plantatorów zaczyna budować własne, zgodne z normami UE-GMP zakłady przetwarzania po zbiorach.

“To nie jest łatwe i wymaga czasu i pieniędzy” – powiedział de Cordova. “Lepiej zaplanować to na co najmniej półtora roku od rozpoczęcia procesu – zatrudnij konsultanta, zmodernizuj operacje, poddaj się audytowi, popraw ustalenia, a może nawet poddaj się kolejnemu audytowi”.”

Ale jeśli firma wysyła tysiące kilogramów rocznie, oszczędności szybko się kumulują. “To iloczyn 60 centów do jednego euro, które oszczędzasz, nie wysyłając towaru przez Portugalię, iloczyn wolumenu, jaki tam wysyłasz” – wyjaśnił.

De Cordova stwierdził, że ten trend nie jest hipotetyczny: “Mogę wymienić dziesięć firm, które obecnie to robią”.”

Kolumbia, Tajlandia i mniejsze państwa UE zmierzają w kierunku pełnej integracji pionowej, instalując na miejscu technologię dekontaminacji mikrobiologicznej i uzyskując certyfikaty zgodne z normami UE.

Jednak pomimo zawirowań Portugalia pozostaje największym eksporterem Europy.

Według danych INFARMED zaprezentowanych na konferencji PTMC w Lizbonie w 2025 r., kraj ten już w sierpniu 2025 r. wyeksportował więcej konopi niż w całym 2024 r., kiedy to Portugalia wysłała ponad 20 ton kwiatów leczniczych, co dało jej drugie miejsce na świecie po Kanadzie.

Debata na temat ‘prania zgodnego z zasadami GMP’

W przypadku niektórych rynków celem może być nie tylko oszczędność pieniędzy, ale także zachowanie jakości produktu końcowego.

W branży często używa się określenia opisującego to, co Portugalia oferuje europejskiemu centrum marihuany: “Pranie zgodne z GMP”.”

Określenie to jest używane do oskarżania portugalskich przetwórców o przyjmowanie kwiatów niskiej jakości, niezgodnych z GMP, poddawanie ich procesowi remediacji i sprzedawanie jako marihuany o jakości farmaceutycznej.

De Cordova odrzuca takie sformułowanie. “To złe słowo i zła reputacja” – powiedział. “To niesprawiedliwe wobec ludzi, którzy wykonują dobrą pracę. Jeśli wejdziesz do zakładu GMP w Portugalii, który świadczy takie usługi, standardy operacyjne będą takie same jak w zakładzie produkującym produkty farmaceutyczne”.”

Faktem jest, że technicznie rzecz biorąc, ci przetwórcy wykonują sprawdzone kroki – dekontaminację mikrobiologiczną, przycinanie, testowanie, pakowanie – zgodnie z udokumentowanymi standardowymi procedurami operacyjnymi (SOP) kontrolowanymi przez organy regulacyjne.

Proces jest zgodny z przepisami, ale nie transformacyjny. Właśnie dlatego certyfikacja pąków ma wartość dodaną, ale nigdy nie poprawi jakości uprawy, suszenia ani integralności terpenów.

Jak ujął to de Cordova: “Zawsze będzie jakaś mała zmiana. Zespół ds. jakości musi znaleźć równowagę między redukcją mikroorganizmów a zachowaniem jakości”.”

Zauważa nawet, że przycinanie często powoduje większe uszkodzenia fizyczne kwiatu niż dekontaminacja. “Jeśli chodzi o uszkodzenia włosków”, powiedział, “większe szkody wyrządza się, przepuszczając suszony kwiat przez automatyczną trymerkę”.”

Regulacja, polityka i paraliż

Za liczbami kryje się zagadka biurokratyczna Portugalii.

Wiodący dziennikarze Laura Ramos z CannaReporter Zwrócono uwagę na głębsze problemy strukturalne: sześć różnych ministerstw, od zdrowia, przez rolnictwo, po policję, sprawuje nadzór nad branżą konopną, często bez koordynacji. Grupy pacjentów i stowarzyszenia branżowe pozostają rozdrobnione, co pozbawia sektor silnego lobbingu.

Ta próżnia ma konsekwencje polityczne.

Jej zdaniem słynna portugalska model dekryminalizacji, zapoczątkowana w 2001 roku, nie przełożyła się na spójne ramy prawne dotyczące konopi. Obywatele mogą posiadać niewielkie ilości, ale uprawa lub sprzedaż pozostają nielegalne, co prowadzi do tego, co nazywa “dekryminalizacja bez legalizacji”.”

Ta sprzeczność wywołuje zamieszanie. Choć Portugalia eksportuje dziesiątki ton marihuany medycznej rocznie, dostęp krajowy dla pacjentów pozostaje ograniczony, a policja nadal dokonuje aresztowań za małe, domowe uprawy.

Czy Portugalia utrzyma przewagę?

Według wszystkich oficjalnych wskaźników, Portugalia nadal jest jednym z największych eksporterów konopi na świecie. Ale struktura przywództwo ulega zmianie.

Naloty i wynikające z nich wąskie gardła spowolniły i podniosły koszty procesu wdrażania GMP w kraju. Dla globalnych producentów, wewnętrzna GMP może teraz wydawać się racjonalną, długoterminową inwestycją, a nie egzotyczną opcją. Kolejny rozdział w historii Portugalii zależy od realizacji.

Na razie kraj ten pozostanie centrum biznesowym dla marihuany medycznej, która zapewniła mu wiodącą rolę w europejskiej gospodarce konopnej. Jednak grawitacja przesuwa się w stronę plantatorów i krajów, które chcą posiadać certyfikaty GACP i GMP. nasiona na sprzedaż. Jak w prosty sposób ujął to de Cordova w naszym wywiadzie, biorąc pod uwagę obecne warunki, “W Portugalii telefon nie będzie dzwonił tak często”.”

Ziel pomaga plantatorom konopi
Chroń swoją inwestycję

przez AJ Harrington

Ekspert Ziel zajmujący się dekontaminacją mikrobiologiczną konopi pomaga plantatorom konopi chronić ich inwestycję w uprawy.

Hodowcy komercyjni wiedzą, że przestrzeganie przepisów jest najważniejsze. Jeśli produkty plantatora nie przejdą wymaganych testów na obecność zanieczyszczeń, nie mogą być sprzedawane na regulowanych rynkach.

Większość legalnych rynków konopi wymaga testów na obecność pestycydów, metali ciężkich i zanieczyszczeń mikrobiologicznych. Zgodność z wymogami dotyczącymi pestycydów i metali ciężkich jest stosunkowo prosta i można ją osiągnąć dzięki odpowiednim procedurom operacyjnym. Jednak, jak wiedzą hodowcy w Kalifornii i na regulowanych rynkach na całym świecie, utrzymanie kontroli nad zanieczyszczeniem mikrobiologicznym stanowi ciągłe wyzwanie. Właśnie tutaj z pomocą przychodzi firma Ziel, zajmująca się dekontaminacją.

W wywiadzie dla IgniteIt, Dyrektor generalny Ziel Arthur de Cordova twierdzi, że nazwa firmy została zainspirowana jej misją.

„Ziel to tak naprawdę niemieckie słowo. Oznacza cel” – wyjaśnia de Cordova. „A my jako firma celujemy w patogeny mikrobiologiczne”.

Rozwiązanie Ziel do dekontaminacji za pomocą fal radiowych zostało opracowane w celu zapewnienia bezpieczeństwa produktów rolnych, takich jak orzechy, nasiona, daktyle i suszone śliwki, do spożycia. Wraz z kształtowaniem się regulowanego rynku konopi indyjskich, Ziel zaczął pomagać licencjonowanym plantatorom w ochronie ich inwestycji, wykorzystując technologię wykorzystującą określone pasma widma elektromagnetycznego do redukcji skażenia mikrobiologicznego.

„Byliśmy pierwszą firmą, która wprowadziła na rynek rozwiązanie do dekontaminacji mikrobiologicznej konopi” – mówi de Cordova. „Rozpoczęliśmy działalność w 2015 roku, więc działamy w tym od 10 lat. Wnosimy więc do branży bogactwo wiedzy”.

Unikalny proces Ziel chroni integralność produktu

Inny odkażenie Niektórzy hodowcy konopi stosują również procesy, w tym promieniowanie gamma, promieniowanie rentgenowskie i wiązkę elektronów. Metody te opierają się jednak na promieniowaniu jonizującym, które może zmieniać strukturę molekularną kwiatów konopi, wyjaśnia de Cordova. Proces Ziela, który wykorzystuje promieniowanie niejonizujące, jest inny.

“Dekontaminacja za pomocą częstotliwości radiowych ma pewne wyjątkowe właściwości, których inne metody nie potrafią osiągnąć” – mówi de Cordova.

Proces ten pozwala na delikatne podgrzanie konopi w całej objętości kwiatu, co pozwala na wyeliminowanie dużej części substancji dezynfekujących bez zmiany produktu.

“Nasza strategia nie polega na sterylizacji produktu” – zauważa. “Chodzi o obniżenie liczby patogenów bakteryjnych poniżej progu wymaganego przez przepisy. Dzięki temu produkt zachowuje swoje naturalne właściwości, co jest korzystne. Właśnie tego chcą ludzie”.”

Roztwór Ziel do dekontaminacji mikrobiologicznej można stosować do kwiatów konopi przed ich przetestowaniem laboratoryjnym, aby upewnić się, że spełniają one normy prawne. System można również wykorzystać do remediacji konopi, które nie przeszły testów, aby nadal nadawały się do sprzedaży.

Dekontaminacja mikrobiologiczna zgodna z normami ekologicznymi

De Cordova podkreślił fakt, że chociaż niektórzy operatorzy upraw konopi stosują do dekontaminacji promieniowanie gamma, rentgenowskie i wiązkę elektronów, rozwiązania te nie są zgodne z przepisami regulującymi rolnictwo ekologiczne.

“Jeśli jesteś ekologicznym plantatorem i chcesz zachować swój raport ekologiczny, częstotliwość radiowa jest zgodna z zasadami ekologicznymi” – wyjaśnia, dodając: “Jesteśmy więc pod tym względem wyjątkowi”.”

Technologia Ziela do dekontaminacji marihuany za pomocą fal radiowych jest tak unikalna, że firma uzyskała patenty w dwóch krajach.

“Wszystkie nasze rozwiązania dla branży konopnej są opatentowane, najpierw w Kanadzie, a potem w Stanach Zjednoczonych” – mówi de Cordova – “co świadczy o głębokiej własności intelektualnej, jaką posiadamy w zakresie wykorzystania częstotliwości radiowych do dekontaminacji konopi”.”